"Termy Torunskie"
"Sceptyczny był także Zbigniew Bociek z Geofizyki Toruń (były prezydent miasta), który opowiadał o koncepcji rozwoju geotermii w Polsce. Jego zdaniem korzystne warunki dla wykorzystywania tego źródła ma 40 miast. - Nie ma wśród nich Torunia - mówił. "
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,69973,5962045,Naukowcy_studza_goraca_glowe_ojca_Rydzyka.html
http://miasta.gazeta.pl/torun/1,69973,5891870,O__Rydzyk_dowiercil_sie_do_wod_geotermalnych.html
Na głębokości 2351 metrów woda ma ponad 60 stopni Celsjusza. Oczywiście jest zmineralizowana, ma bardzo ciekawy skład.
Jak zmierzyli fachowcy, otwór ma wydajność 270 m sześc. gorącej wody na godzinę.
Geolodzy wiercą jednak dalej, do głębokości ok. 3 km w głąb ziemi. Określono ją w koncesji wydanej przez Ministerstwo Środowiska. Tam spodziewają się temperatury 85 - 90 st. C, która pozwoli na produkcję energii elektrycznej.
Zysk ma przynosić eksploatacja wód geotermalnych. Redemptorysta chce ogrzać nimi kompleks Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, produkować z nich energię elektryczną. Jak wskazywał w "Naszym Dzienniku" ekspert o. Rydzyka, prof. Ryszard Kozłowski z Politechniki Krakowskiej, Lux Veritatis chce wiercić na głębokość niemal 3 km, bo spodziewa się tam wody o odpowiednio wysokiej temperaturze do wytwarzania prądu. Kozłowski oszacował wydajność elektrowni na 2 megawaty (MW).
Jeśli szef Radia Maryja rzeczywiście zbuduje elektrownię - co wymaga kolejnych wielomilionowych inwestycji - i dostanie zgodę Urzędu Regulacji Energetyki na jej eksploatację, stanie się ona prawdziwą żyłą złota dla jego imperium. Jak obliczyliśmy, elektrownia może dać o. Rydzykowi 5,1 mln zł rocznie. 1,7 mln zł to zysk ze sprzedaży prądu, który zgodnie z prawem musiałby odkupić zakład energetyczny. Kolejne 3,4 mln zł to przychód ze sprzedaży tzw. zielonych certyfikatów. Certyfikaty, czyli świadectwa pochodzenia energii, dostaje z URE każdy producent prądu ze źródeł odnawialnych. Ich cena to 242 zł za 1 MWh. Świadectwa można sprzedać na Towarowej Giełdzie Energii, kupują je spółki handlujące prądem, które zgodnie z unijnymi wymogami muszą wykazać się odpowiednim udziałem energii ze źródeł odnawialnych.
Dr Jan Szewczyk: Na pewno koszty wierceń w przypadku energii geotermalnej są bardzo wysokie, także w tym przypadku. Jest to główny powód ograniczonego rozwoju geotermii nie tylko w Polsce. Np. o. Tadeusz Rydzyk – jak czytamy w prasie - potrzebuje co najmniej 27 mln zł na inwestycję. To jest kwestia wywiercenia dwóch otworów o głębokości około 3200 metrów. Toruń to nie jest wyjątkowym obszarem jeśli chodzi o pozyskiwanie wód termalnych – strumień cieplny płynący z wnętrza Ziemi nie jest tu zbyt wysoki i w związku z tym temperatura wód podziemnych nie jest tu zbyt wysoka. Są to typowe warunki dla Polski nizinnej, lepsze są w zachodniej części kraju, np. w rejonie Kalisza, Poznania, Zielonej Górze czy Pyrzyc..................
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=98122
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=98113
Te optymistyczne prognozy potwierdza prof. Jacek Zimny z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, przewodniczący Polskiej Geotermalnej Asocjacji. Jest przekonany, że na głębokości 3 tys. metrów uda się dotrzeć do wód o temperaturze co najmniej 90 st. C.
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=98218
stosujemy rury z włókien szklanych wzmacnianych żywicą epoksydową oraz budujemy pierwszą elektrociepłownię geotermalną w Polsce.
Za każdą z tych nowości inwestorzy mają prawo otrzymać od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dofinansowanie do budowy pierwszego otworu.
Rury z włókna szklanego nie ulegają korozji, bo niektóre wody geotermalne są mocno zmineralizowane i zasolone, ale dzięki temu doskonale nadają się do zastosowania w balneologii.
Zimny prysznic o. Rydzyka Gorącej wody pod Toruniem nie ma. To już pewne.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6213306,Zimny_prysznic_o__Rydzyka.html
"Kwasowanie(połączone ze szczelinowaniem)jest zabiegiem górniczym który ma
poprawić przepuszczalność skał - po wierceniu strefa wokół otworu(oczywiście pod
ziemią) jest zanieczyszczona, przytkana płuczką wiertniczą....kwasem pod wysokim
ciśmnieniem wytwarza się ciśnienie które powoduje powstawanie szczelin w skale,
oraz zwiesza się porowatość i przepuszczalność strefy przyotworowej.....jeżeli
wody jest wystarczająco dużo i pod odpowiednio wysokim ciśnieniem....to wtedy
jest duże prawdopodobieństwo że wypłynie w wystarczającej ilości"
............To,że woda na tej głębokości ma 60 stopni nie jest czymś
nadzwyczajnym (im głębiej, tym wyższa temperatura).
Jest w Polsce wiele miejsc, gdzie temperatura na tych głębokościach
jest jeszcze wyższa (np. 90 stopni).
Aby tę temperaturę można wykorzystać, muszą być na tej głębokości
duże zasoby wody i dodatkowo skały muszą być doskonale
przepuszczalne. Taką wode trzeba pompować na powierzchnię (pompy o
mocy np. ok. 200 kW !), odfiltrować, przepuścić przez wymienniki
ciepła i pompy ciepła i ponownie wtłoczyć innym odwiertem pod ziemię.
Wszystkie te operacje pożerają b. dużo energii.
Wody z tej głębokości są żrące i dlatego trzeba wszystkie urządzenia
wykonywać z drogich materiałów odpornych na korozję (stal
nierdzewna, rury z włókien szklanych, itp.).................
..........niech wierci dalej. przy 6-10 tys metrów będzie można spokojnie wykorzystać
technologię HDR (gorącej suchej porowatej skały), którą wykorzystują np w Australii:...
"Rydzyk na głębokości 2920 metrów nie odkrył wprawdzie wody, ale
rodzaj gorącego błota o temp. około 80 stopni celcjusza.
Kłopot polega na tym ,że aby uzyskać energie z tego błota trzeba
stworzyć troche bardziej skomplikowany układ zamkniętego obiegu.
Tak więc nie jest to 100% wygrana, ale z pewnością nie jest to
porażka."
"Z badań prowadzonych przez prof. Juliana Sokołowskiego (pracował w PAN i na Uniwersytecie Łódzkim) wynika, że wody geotermalne są pod 80 proc. pow. kraju. Toruń nie jest wyjątkiem. - Niczego nie można jednak stwierdzić na pewno - mówi Marian Kiełt z toruńskiej Geofizyki. - Żeby rozpocząć odwierty, trzeba przeprowadzić badania grawimetryczne, magnetyczne i sejsmiczne. Kosztują ok. 2 mln zł, ale nie dają odpowiedzi na pytanie, z jak gorącymi wodami mamy do czynienia."
Potwierdziły się zatem opinie polskich geologów, którzy bardzo sceptycznie podchodzili do wizji wielkich pokładów gorącej wody pod Toruniem. "Są tam źródła ciepłe, ale nie gorące, do tego silnie zasolone. Według mnie nie ma uzasadnienia geologicznego ani ekonomicznego dla kopania otworu w tym miejscu" - przewidywał już wiele miesięcy temu w rozmowie z DZIENNIKIEM dr Jan Szewczyk z Polskiego Instytutu Geologicznego.
Prosze zwrocic uwage, ze mimo negatywnych opinii Państwowego Instytutu Geologicznego projekt Torunski jest kontynuowany. Pod Toruniem na glebokosci okolo 3000 metrow jest temperatura okolo 82C i ta energie Ziemi mozna uzyc do ogrzania obiektow szkoly; niestety wody goracej w wystarczajacej ilosci na potrzeby termoelektrowni nie ma. Nalezy wiercic jeszcze glebiej aby otrzymac odpowiednia temperature i stworzyc zamkniety obiekt wody jak na filmie Geothermal Energy Process.
Uwazamy, ze brak sukcesu znalezienia goracej wody w Toruniu nie powinien wplynac negatywnie na rozwoj geoterm w Polsce. Prosze zwrocic uwage, ze torunskie wiercenia byly ambicja jednego czlowieka wbrew opiniom geologow z Polskiego Instytutu Geologicznego. Bylo to typowe "przerost ambicji nad forma". Mozna takze spekulowac, ze inwentorzy przewidywali ze na glebokosci okolo 3000 metrow nie bedzie goracej wody w wystarczajacej ilosci i trzeba bedzie wiercic glebiej, ale lepiej przekonac publike o koniecznosci wydania 27 milionow i pozniej powiedzmy 35 milionow wiecej, niz w jednym oswiadczeniu ze sa potrzebne 62 miliony. Zreszta w tym kierunku prace w Toruniu sa kontynuowane. Wiercenia torunskie nie mialy uzasadnienia ekonomicznego, a tylko prestizowe, wiec miejmy nadzieje ze nie beda Kasandra dla polskiej geotermy.